Nad morze zimą i latem
2009-05-27
Andrzej P.
Urlop nad Bałtykiem ma to do siebie, że wbrew obiegowym opiniom pobyt zimowy nie różni się zasadniczo od urlopu spędzonego tu latem. Wiadomo przecież, że wody Bałtyku znajdują się ciągle w tym samym miejscu, niezależnie czy jest to lipiec czy styczeń a i plaża niezmiennie leży tuż przy morzu. Co więcej, mimo półrocznej przerwy dostrzegalny z plaży horyzont jak przybity gwoździem nieustannie jest tam, gdzie był przed sześcioma miesiącami. Sam widok morza i piękne plaże przyciągają nad brzeg Bałtyku turystów przebywających tu latem i zimą. Kluczowym i zbieżnym pragnieniem w obu przypadkach jest bezchmurne niebo i brak chmur, deszczu czy porywistego wiatru. Czas spędzony na plaży lub jej okolicy kończy się zazwyczaj wraz z nadejściem głodu. Wtenczas turyści pędzą do jednej z licznych restauracji, w której poddają się eksperymentom rodzimej kuchni. Duży wybór potraw rybnych oraz szeroki wachlarz alkoholi to niezmienna domena nadmorskich knajpek. Nie należy zapomnieć o całorocznych dyskotekach, będących przecież nierozerwalną częścią nadmorskiego wypoczynku. Po licznych szaleństwach przychodzi czas nocnej drzemki. Tu w sukurs przychodzą - beż względu na porę roku - liczne kwatery, pensjonaty, hotele i ośrodki wczasowe. Nie straszna jet też kiepska pogoda. Dobrze zorganizowany wypoczynek to nie tylko hotel i dyskoteka, ale także wiele pomysłów na spędzenie czasu. Pomysłów na niepogodę mają mnóstwo właściciele bazy noclegowej. Zapewniają wtenczas liczne formy spędzenia dnia i umilenia pobytu.